niedziela, 24 lutego 2013

małe zmiany :)

Weekend minął błyskawicznie.  Jeszcze w piątek sądziłam, że w niedzielę wieczorem będę miała czym się pochwalić, jednak rzeczywistość okazała się mniej optymistyczna. Przyznam -szczerze, że bardzo wciągnęła mnie technika decoupage. Uwielbiam ją! Nie sadziłam, że tak mnie to wciągnie :) W tygodniu przyszło do mnie ogromne zamówienie materiałów jak szelak, folia złocona, crakle jedno- i dwuskładnikowe, patyna i pasty postarzające w dwóch kolorach oraz pasta strukturalna, nowe serwetki, pędzle etc. I w weekend zaczęła się prawdziwa zabawa i testowanie "nowości" :) A, że ponoć najlepiej uczyć się na małych rzeczach wykorzystałam jajka drewniane. Wypróbowałam co nieco ale najbardziej spodobała mi się praca z konturówką. Oderwać się nie mogłam od tworzenia reliefów.

Ciekawą historię też mam z lakierem pękającym jednoskładnikowym. Pierwszy kupiłam z Idei i zero spękań. Nie wiem dlaczego, ale wyszła mi może jedna mała kreseczka i tyle z pękana. Próbowałam już na różne sposoby i nic.  Postanowiłam zrobić drugi zakup - tym razem z Craft Line i dziś wyszły mi piękne pęknięcia; z wielką satysfakcją patrzyłam na reakcje zachodzące na jajku :) Niestety jajko mi spadło z patyczka i nie mam czym się pochwalać. Zresztą dziś mi wszystko z rąk leciało... widocznie to nie moj dzień ale jak skończę, efektami na pewno będę się chwialić :)

Jak zauważyliście postanowiłam troszkę odświeżyć szatę graficzną bloga. Zrobiło się bardziej ciepło i przyjemnie. Mam nadzieję, że macie podobne wrażenie :)

Miłego wieczoru

piątek, 15 lutego 2013

Jesień w parku

Zima za oknem a ja troszkę o jesieni... Obraz "Jesień w parku" powstał całkiem niedawno; w sumie to od niego moja twórczość odżyła. Na obrazie ujęłam fragment parku, nieopodal którego spędziłam dzieciństwo. Widok ten towarzyszył mi praktycznie każdego dnia; kiedy szłam do szkoły, na zakupy czy na spacer. Zawsze marzyłam o tym aby go uwiecznić.  Obraz ten długo powstawał, w między czasie miałam złamanie, operację potem rehabilitację ale się udało :) A oto efekty mojej pracy.



niedziela, 10 lutego 2013

Po urlopie

Po urlopie...
zabieram się ostro do pracy artystycznej. Mam masę nowych pomysłów i tylko działać :) "Ptaszkowy" słoiczek bardzo spodobał się mojej sis. W tej wersji mam do zrobienia jeszcze dwa; teściu zamówił obraz i zbliża się wielkimi krokami Wielkanoc.
W tym roku tydzień urlopowaliśmy w Zieleńcu. Zanim dojechaliśmy na miejsce, całą trasę towarzyszyła nam wiosenna aura. W Dusznikach straciliśmy już nadzieję na śnieg kiedy nagle zaczęło robić się.... biało. Im bliżej Zieleńca tym więcej śniegu i radości w duszy :) Sama miejscowość wywarła ma mnie olbrzymie wrażenie; jest w niej coś magicznego, ba mogę śmiało powiedzieć - bajkowego. Mile spędziłam z mężem czas na szusowaniu na nartach - z przygodami ale to właśnie nadaje całej wyprawie pewnego smaczka :) Wróciliśmy trochę poprzeziębiani ale zadowoleni i szczęśliwi :)
Widok z naszego pokoju


 Ulepiliśmy też bałwana na parkingu przed pensjonatami :) Oto pan Bałwaniasty

Miłej niedzieli
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...