piątek, 6 września 2013

zielona tacka z serduszkiem

Witajcie,

Prawie tydzień długo oczekiwanego urlopu na mną. O wylegiwaniu się w łóżku do 12.00 z mężusiem, szlafroku i pilotem w ręku w tym tygodniu mogłam tylko pomarzyć :) Urlopik zaczęliśmy z przyjaciółmi od zdobycia Śnieżki. To było wyzwanie. Nie wspomnę o bólu nóg i zakwasach przez następne dwa dni. Ale dla takich widoków i wielkiej satysfakcji z pokonania słabości warto było :) Kolejne dni minęły na paplaniu się w błocie tzn. kładzeniu kabli i rur na działce. Nie ma co, wielka ta piaskownica :)  Wtedy do śmiechu mi nie było, wcale ale dziś "błotną zabawę" z uśmiechem wspominam.

Dziś wstałam o 6.30 i już o 7 zaczęłam piec ciasto. Dziś przylatuje na kilka dni moja siostra i mamy zaległe urodziny mamy (zaległe bo było 3 września). Także dziś wieczorem będą dwie okazje do świętowania. Ach, co za piękny zapach ciasta w domku się unosi...  Nie wytrzymałam, musiałam ukroić sobie kawałek :)

Artystycznie też nie próżnowałam. Powstały rękodzieła, tym razem wzięłam się za tacki i podstawki pod kubek. Pierwsza tacka wyszła mi za bardzo postarzona także wzięłam się za drugą w jaśniejszym odcieniu zieleni. Tu wykorzystałam metodę na cukier ale szczerze mówiąc nie wiem jaki efekt powinien wyjść. Wyszła dość ciekawa faktura i ale czy o to chodzi? Najważniejsze, że jestem z niej mega dumna. Druga tackę i podstawki muszę jeszcze wykończyć. Ale to sobie zostawię na weekend :)


2 komentarze:

  1. Mówiłam już, że Ci ogromnie zazdroszczę talentu :) Przepiękne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za bardzo miły i motywujący komentarz :) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...