czwartek, 21 listopada 2013

dla Adasia

Dobry wieczór kochani :)

Niezmiernie mi miło, że tu zaglądacie. To dodaje motywacji, chęci i jest to bardzo, bardzo miłe. Po pracowitej, poniedziałkowej nocce i 3 godzinach snu dziś sobie dałam na luz. Rano spałam prawie do 12.00 w południe, jak nie dłużej a teraz nie mogę wybrać się do łóżka, tylko siedzę i kombinuję, wycinam i piszę... Sówka ze mnie :)

Do dzisiejszej mojej ospałości jeszcze pewnie przyczyniła się pogoda; szaro, ciemno i deszczowo. Trzeba będzie się przyzwyczaić. Pamiętacie, jak wspomniałam Wam o okularach, które po wizycie wrześniowej u okulisty powinnam nosić? Zrodził się we mnie jakiś bunt; bolą oczy -nie założę, łzy lecą po polikach -nie założę, boli głowa - nie...  Nie znoszę ich. Przy takiej szarudze to zabójstwo dla moich oczu ale upór bierze górę albo głupota.

A tak z innej beczki. Na zdjęciach sprawca nieprzespanej nocy - szkatułka dla Adasia. Warto było. Rano buźka mi się uśmiechała a satysfakcja jeszcze urosła jak klientce szkatułka (kuferek) bardzo się podobała. Kocham tą robotę :)
Wykorzystałam tu przecierki. W sumie to kolejne doświadczenie o które jestem mądrzejsza. Na zdjęciach efekty.

Wielkimi krokami zbliżają się moje urodziny i z tej okazji zastanawiam się nad zrobieniem pierwszego Candy na blogu. Co Wy na to? Macie ochotę na zabawę?

Dobranoc!

2 komentarze:

  1. Piękne pudełko, rewelacyjne przetarcia. Brawo! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. ślicznie dziękuję za miły komentarz :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...