niedziela, 3 listopada 2013

śniegowe bombeczki

Witajcie

w niedzielne popołudnie. Jakoś tak inaczej, nie ma jeszcze godz. 18 a już ciemno...
Lubię ten okres; długie jesienne wieczory i ten klimat. Dzbanek ciepłej herbaty, kot wygrzewający się przy grzejniku, zapalone świeczki, czasami elektryczny kominek i mąż u boku... Czy może być bardziej romantycznie? Uwielbiam to...

W środę szkliwiłam moje pierwsze prace. Na pierwszy rzut wzięłam ceramiczne serduszka-zawieszki. Złudnie myślałam, że to "szybka" praca i spokojnie zdążę oszkliwić miseczki i wazon ale niestety - jak wszystko co artystyczne wymaga dokładności, cierpliwości i czasu. W tym tygodniu robię dosłownie wszystko i bombki i choinki i zawieszki... Dopadło mnie świąteczne szaleństwo. Bombki robię po raz pierwszy i przyznam szczerze, ze ten kulisty kształt sprawia mi wiele problemu. Już nie jedna serwetkę zdzierałam, bo się strasznie marszczy albo zupełnie nie chce przykleić. Nie wiem jaki jest tego powód. Dziwne... Ale i są tez pierwsze prace... moje śniegowe bombeczki. 

Ja dziś uciekam na urodziny koleżanki 

Miłej niedzieli

2 komentarze:

  1. Bombeczki rewelacja! Czekam na więcej, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za miły komentarz :) nowych prac już przybywa :) Pozdrawiam !

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...