środa, 15 stycznia 2014

pierwszy śnieg

Witajcie w zimowy wieczór :)

Dziś rano spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Podniosłam rolety okienne a za oknem śnieg! Bielutki, puszysty, bialutki śnieżek... Dusza moja się uradowała. To był bardzo miły prezent na dobry początek dnia. Niestety, jako, że byłam w piżamie zrobiłam fotki z okna w obawie, że za chwilę może, go już nie być. Czyż, widok nie jest śliczny? nie wytrzymałam i musiałam męża wyciągnąć na spacer. O dziwo, pomimo plusowej temperatury gdzieniegdzie jeszcze widać zajawki porannego śniegu.

W poprzednim poście wspomniałam o niciarce. Miała być/jest prezentem gwiazdkowym dla szwagierki. Trochę nawaliłam, bo w przedświątecznym szaleństwie nie miałam czasu zająć się prezentami ale w końcu udało się niciarkę skończyć i już jest u właścicielki. Szczerze mówiąc do póki jej nie poskręcałam nie wiedziałam jak będzie wyglądać. Uwielbiam tą pracę... :)



Tymczasem życzę Wam udanego wieczoru i zapraszam do Candy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...